Silberberg Larp
 

MENU
 
 

obozy
 
OPIS ŚWIATA
pełna wersja do pobrania lub czytania online
 

obozy
 
Zapraszamy do czytelni!

naszych tekstów zawiera opowiadania, wspomnienia, anegdotki i inne teksty fabularne, spisywane przez kadrę i uczestników od początku Silberbergu, od 2004 roku. Większosć tekstów to opowiadania ze swiata gry.
 

obozy
 
Nowość!

Nazwiska, które warto znać, czyli postaci znaczące dla świata gry.
 

Partnerzy:
 
Nasi partnerzy:






 

obozy
 
SILBERSPACE

LARP + ASG
Zapraszamy na stronę nowego projektu larpa w klimacie military sci-fi.
 

obozy
 
AUTORZY ZDJĘĆ
Zdjęcia, używane na stronie, robili:
REKOGRAFIA - Bartek Janiczek
Kamila "Raisa" Miśkiewicz
Zbyszek Rabenda
Kasia "Demon" Urbanik
Ola Gierko
Magdalena Baraniak
Autorzy montaży i grafik:

Magdalena "Indiana" Baraniak
Paula "Aver" Wajgelt Barbara "Powój" Węgrzecka
 

Tam i dalej w świat autorstwa Błażeja Kuraczyka
 
Tam i dalej w świat
autor: Błażej Kuraczyk



W odległym świecie, za morzami i wielkimi lasami, w małej krainie Shirdor mieszkał Elf imieniem Legorn. Mieszkał na wielkim drzewie na obrzeżach lasu Lothfirn. Jego domem był mały szałas na platformie na szczycie drzewa. Legorn, utrzymywał się z polowań, dzięki którym pozyskiwał mięso i skóry które sprzedawał w pobliskiej osadzie. Nasz bohater większość czasu przesiadywał w oberży która znajdowała się w ciemnej części miasta. Niestety, elf był dość rozpoznawalny w mieście, przez co każdy wiedział o nim wszystko.
Pewnego dnia, a był to dokładnie 2 dzień przesilenia wiosennego Legorn przechadzał się po ulicach osady. Chodził po bazarach, osiedlach hołoty i dzielnicach bogaczy. Gdy nasz bohater szedł ciemną uliczką pełną pajęczyn znalazł małą torbę. Z wrodzonej ciekawości postanowił podnieść torbę i zajrzeć do niej. W dziwnej torebce znajdował się list i sakwa z kilkoma sztukami złota. Gdy Legorn przeczytał zawartość listu, dowiedział się, że mała grypa hobbitów poszukuje przewodnika, ponieważ chcą dotrzeć do Gór Mroźnych. Elf pomyślał, że może to być dobra okazja do zarobienia paru sztuk złota. Postanowił, że za znalezione złoto kupi ekwipunek potrzebny do wyprawy. Legorn wrócił do swojego domu gdzie przygotował się do wyprawy. Na następny dzień Legorn wyruszył na miejsce spotkania . Gdy Elf dotarł do wyznaczonego miejsca, został przywitany przez małego siwego hobbita imieniem Brinbo.
- Witaj ! Czy to ty będziesz naszym przewodnikiem ? - zapytał z uśmiechem na twarzy hobbit.
- Tak bardzo chętnie wam pomogę. Chodźcie za mną a się nie zgubicie. - Powiedział z Legorn.
- A więc nie marnujmy czasu. - Powiedział Brinbo po czym szybko wyruszyli w drogę.
Nasi bohaterowie podróżowali dniami i nocami, w deszczu i w upale, aż w końcu przybyli na małą łąkę na której postanowili się zatrzymać na jakiś czas. Hobbit, jak to hobbit jak można przypuszczać , zaczął od razu przygotowywać kolację. Legorn poszedł rozejrzeć się za jakimiś warzywami i mięsem. Gdy nasz elf oddalił się od obozowiska, hobbit usłyszał jakiś dziwny szum w krzakach. W zaroślach zobaczył, jakąś dziwną postać, ubraną całą na biało, ale w tej samej chwili pojawił się Legorn, a postać z zarośli nagle zniknęła. Nasi bohaterowie udali się na spoczynek. Brinbo, przez całą noc myślał o postaci którą zobaczył w krzakach. Gdy nastał ranek, elf razem z hobbitem udali się w dalszą drogę. Brinbo, przez całą drogę słyszał w zaroślach dziwne szumy, takie, jakby za krzakami biegł człowiek. W drodze swojej wędrówki, spotkali na trakcie, dziwny wóz. Był wykonany z drewna, oraz licznymi elementami wykonanymi ze złota. Zaciekawiony elf powiedział hobbitowi, aby ten nie ruszał się z miejsca a on pójdzie, sprawdzić, co kryje się w środki wozu. Gdy odsuną kotarę, która zakrywała wejście do wozu ukazała mu się ta sama postać którą widział Brinbo w zaroślach kiedy odpoczywali na łące. Tak jak z opisów Brinba, postać była ubrana w białe odzienie. Wnętrze wozu było całe zadymione a w powietrzu unosił sie zapach kadzideł i kiszonej kapusty.
- Kim jesteś Przybyszu ? - Zapytała postać siedząca w głębi wozu.
- Kim ja jestem ? Kim ty jesteś i dlaczego nasz śledzisz ? - Zapytał zdenerwowany Legorn.
- Jestem Misjonarzem. Przybyłem tutaj aby głosić wiarę Odynusa. - Powiedział Misjonarz.
- Ja nazywam się Legorn. Prowadzę hobbita do Gór Mroźnych. Może pojedziesz z nami ? - Zapytał elf.
- Z wielką chęcią, możecie korzystać z mojego powozu. - Powiedział uradowany Misjonarz po czy wyruszyli dalej.
Gdy elf hobbit i misjonarz podróżowali dalej po Shirdor, przemierzali nowe miasta, lasy aż w końcy dostali się do nadmorskiego miasta o nazwie Orinami. Tam nasi bohaterowie rozdzielili się w poszukiwaniu dalszego transportu. Hobbit wyruszył na bazar, Misjonarz do kaplicy, zaś Legorn poszedł do pirackiej karczmy która była między kaplicą a bazarem. Gdy hobbit doszedł do bazaru, zapomniał o wszystkim i rzucił się na stragan z żywnością. Misjonarz w kaplicy dowiedział się, że aby podróżować dalej muszą wsiąść na statek do Dagon Fel, a tam , zacząć podróż na północ aż do miasta krasnoludów Mardonu. Misjonarz postanowił pójść po hobbita i przekazać mu informacje dotyczące ich dalszej podróży. Przechodząc koło karczmy, misjonarz usłyszał krzyki i odgłosy bijatyki. Zaciekawiony wszedł do środka i zobaczył Legorna biorącego udział w bijatyce z innym, czarnym elfem. Szybko wkroczył między nich i przerwał bójkę. Misjonarz, odprowadził elfa na baza gdzie uderzył do z całej siły w twarz. Opatrzył jego rany i odmówił nad nim modlitwę. Nasz Brinbo zobaczył swoich przyjaciół po czym obładowany jedzeniem, podbiegł do nich krzycząc z radości. Misjonarz opowiedział o wszystkich informacjach które udało mu się zdobyć w kaplicy. Elf szybko podbiegł do zarządcy portu, i zapytał.
- Kiedy odpływa następny statek do Dagon Fel ? - Zapytał zaniepokojony elf.
- Masz szczęście elfie! Tamten statek wypływa za 10 minut.- Powiedział zarządca pokazując na statek.
Legorn bez słowa, podbiegł do swoich towarzyszy, złapał ich za koszule i szybko wepchną na statek. Misjonarz zadawał wiele pytań, ale elf nie miał zamiaru odpowiadać na żadne z jego pytań. Podróż statkiem zajęła około 10 dni. Gdy nasi bohaterowie przybyli do Dagoth Fel, wyposażyli się w miecze, ponieważ dowiedzieli się od marynarzy, że na trakcie jest wielu bandytów którzy tylko czekają na takich podróżników. Miejscowi polecili im podróżowanie tylko w okolicach południa aby wszystko dobrze widzieli. Nie wiele czyniąc i myśląc pojechali dalej na północ cały czas rozmawiając. Droga przeszła im bez niespodzianek ale i tak Brinbo w połowie drogi zwątpił, ale Misjonarz zmotywował małego hobbita do dalszej podróży. Gdy w końcu dotarli do Gór Mroźnych Brinbo powiedział:
- Dziękuję ci Legornie, że przyprowadziłeś mnie tutaj.
-Ależ to nic takiego Brinbo. - Odpowiedział z uśmiechem na twarzy elf
-Także się cieszę, że tu z wami przybyłem. - Powiedział Misjonarz ze łzami w oczach.
- A więc to chyba koniec naszej podróży. Już czas aby każdy poszedł w swoją stronę.- Powiedział elf.
-Masz racje, Ja zostanę z Brinbem. - Powiedział Misjonarz.
- Twój wybór. - Powiedział Legorn po czym odwrócił się i odszedł.
Gdy elf był coraz dalej od hobbita i Misjonarza Brinbo podbiegł kilka kroków i rzucił sakiewką ze złotem w stronę Legorna. Elf obrócił szybko głowę w lewo, uśmiechną się po czym złapał sakiewkę i pojechał dalej na północ ku Dagoth Ur ...


 

obozy
 
STREFA FORMALNOŚCI

CENY, TERMINY, REZERWACJA
Zapraszamy na naszą stronę organizacyjną
OBOZY-WAKACYJNE.pl
 

obozy
 

Tutaj znajdziesz aktualny
FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY
na larpy w 2019 r.
 

facebook
 
Aktualnosci, konkursy, zapowiedzi, liczna społecznosć Silberowiczów - zapraszamy :)
 

kortunal
 
Organizator:

 

Baza WAROWNIA
 
Nasza kwatera larpowa
WAROWNIA

 

Logowanie
 
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 

Copyright © 2009 Kortunal - Turystyka i Przygoda
Wykorzystanie materiałów zawartych w serwisie bez zgody właściciela zabronione.