Silberberg Larp
 

MENU
 
 

obozy
 
OPIS ŚWIATA
pełna wersja do pobrania lub czytania online
 

obozy
 
Zapraszamy do czytelni!

naszych tekstów zawiera opowiadania, wspomnienia, anegdotki i inne teksty fabularne, spisywane przez kadrę i uczestników od początku Silberbergu, od 2004 roku. Większosć tekstów to opowiadania ze swiata gry.
 

obozy
 
Nowość!

Nazwiska, które warto znać, czyli postaci znaczące dla świata gry.
 

Partnerzy:
 
Nasi partnerzy:






 

obozy
 
SILBERSPACE

LARP + ASG
Zapraszamy na stronę nowego projektu larpa w klimacie military sci-fi.
 

obozy
 
AUTORZY ZDJĘĆ
Zdjęcia, używane na stronie, robili:
REKOGRAFIA - Bartek Janiczek
Kamila "Raisa" Miśkiewicz
Zbyszek Rabenda
Kasia "Demon" Urbanik
Ola Gierko
Magdalena Baraniak
Autorzy montaży i grafik:

Magdalena "Indiana" Baraniak
Paula "Aver" Wajgelt Barbara "Powój" Węgrzecka
 

HISTORIA MAGA OLIVERA autorstwa Błażeja Kuraczyka
 
Historia Maga Oliviera
autor: Błażej Kuraczyk



To nie miało prawa skończyć się dobrze. Przecież to nie możliwe. Jak to mogło się stać ? - Takie głosy dochodziły z karczmy,podczas gdy asystent maga Oliviera opowiadał o czynach swojego mistrza. Asystent nazywał się Emer var Emreys. Jego imię było znane we wszystkich zakątkach krainy Południa. Słyną z wspaniałych sztuczek, które pokazywał dzieciom na zabawach i świętach w wioskach, ale niestety zasłyna także jako pijak. Pan jego, Olivier był dobrym czarodziejem i szanowanym alchemikiem. To właśnie do niego przychodziły osoby chore, oraz cierpiące na różne schorzenia. Pomagał każdemu nie zależnie od bogactwa czy stanu w królestwie. Każdy człowiek był dla niego równy, choć nie każdy mógł trafić do niego na praktyki.
Pewnego, pochmurnego dnia, Olivier wybrał się wraz z asystentem do lasu pozbierać składniki. Pierwszy składnik, drugi składnik, Aż w pewnym momencie mag nie wytrzymał i donośnym głosem powiedział - Emeru, ani kroku dalej. - Powiedział Olivier ze strachem w oczach. - O co chodzi mistrzu ? - Zapytał zaciekawiony asystent. - Nie możemy iść dalej, głębsze lasy należą do elfów z Andorry. - Powiedział mag po czym szybko dodał: - Wracajmy już, i prosze nie pytaj o to więcej. Mag Olivier wrócił wraz z Emerem do wieży w której mieszkał i powiedział asystentowi aby zają się swoimi sprawami po czym zamkną się w swoim labolatorium. Zaciekawiony tematem elfów z Andorry Emer,poszedł do wielkkiej biblioteki która była zbudowana pod wieżą. Meżczyzna długo szukał właściwej księgi ale w końcu znalazł dziennik pod tytułem "Spis Ras Elfów". Emer przeszukał cały dziennik ale znalazł tam jedynie następujący wpis:
Elfowie z Andorry:
Niebezpieczniejsze istoty można spodkać tylko w bajkach, są groźniejsze od trolli i goblinow razem wziętych.
Wiadomo tylko tyle, że walczą łukami zrobionymi z magicznego drewna Staroblasku, drzewa które można znaleźć tylko w najgłebszych ostępach ich lasów. Do dziś żyje tylko jedna osoba która przeżyła spodkanie z Elfem tego typu, nazywa się Hunta von Keirgierd i mieszka w domku na obrzeżach gór krasnoludzkich na północy.
Przeczytawszy ten fragment, Emer powiedział swojemu mistrzowi, że musi wyjechać na północ w celu odnalezienia pewnej osoby. - O co tu chodzi Emerze ? Jak możesz wyjeżdżać na północ ? Kto pomoże mi przy eksperymentach ? - Dopytywał się Olivier. - Obiecuję mistrzu, że wróce za 5 dni. - Powiedział stanowczo Emer po czym wyszedł z komnat Oliviera. - Ten chłopak nie wyjdzie z tego cało. - Powiedział do siebie mag po czym udał sie na spoczynek.Następnego dnia gdy asystenta nie było ponieważ pojechał na północ szykając odpowiedzi na swoje pytania, Olivier ze smutkiem na twarzy wyruszył do miasta zwanego Riftenstein aby zaopatrzyć się w nowe plotki i informacje. Gdy wszedł do karczmy, od razu zapadła cisza i było słychać tylko strzelanie paleniska oraz dzwięki lutni. Mag jak zwykle siadł w kącie i poprosił o strawę i kufel piwa. Po chwili w karczmie pojawiła sie także postać ubrana na czarno z błękitnymi oczami w których odbijało sie światło świec i paleniska. Ta oto postać, dosiadła się do stołu naszego bohatera po czym zdjęła kaptur. Okazało się, że była to Elfica z Edrebornu. - Mam dla ciebie składniki o które prosiłeś. - Powiedziała Elfica po czym położyła na stół skórzany woreczek. - Zobaczmy. Ruda srebra, Woda górskich źródeł, Miral Morgulus i Elfi Staff. Jest wszystko. - Odpowiedział Olivier po czym wręczył Elficy zapłatę za skłedniki. Po zjedzeniu posiłku i wypiciu piwa Olivier wrócił do wieży gdzie zaczoł przygotowywać napar ze składników przyniesionych przez Elficę. W tym samym czasie do wieży wbiegł zapłakany Emer mówiąc że jego ojciec poległ w walce z trollem jaskiniowym. Mistrz nawet nie zareagował i odesłał Emera do karczmy dajac mu kilka miedziaków na strawę. Mistrz Olivier był tak zaęty naparem, że przez blisko trzy dni nic nie jadł i nie pił, tylko siedział przy kotle czytając stare księgi. Po trzech dniach napar był gotowy. Mag powiedział do swojego asystenta: - Czas wyruszyć w podróż. Żadnych pytań tylko sie pakuj. - Powiedział mag po czym szybko poszedł spakować najpotrzebniejsze rzeczy. Następnego dnia, Olivier wraz z asystentem wybrali się do sklanego łuku o którym kiedyś Olivier opowiadał pomocnikowi. Łuk ten był częścią świątyni Nameiry, bóstwa które według Elfów z Andorry zapocządkowało istnienie świata. Olivier przestrzegł asystenta, że jeśli nie będzie uważał może zginąć w każdym momencie. Emer przytakną i oboje poszli dalej w głąb lasu. Po drodze mijali groby, straszliwe drzewa i ludzi nabitych na pale. Po dotarciu na małą polanę w środku lasu, na której paliło się ognisko a nad nim w kotle gotowała się woda, Olivier nakazał asystentowi usiąść w cieniu i nie ruszać się. Mag wlał, wcześniej przygotowany wywar do kotła po czym wymówił zaklęcie. W jednej chwili z drzew spadło kilka zwłok elfów. Nagle zza krzaków wyskoczył umięśniony człowiek. - Co tu robicie ? - Zapytał nieznajomy. - Dobrze zapłacę jak zaniesiesz te zwłoki do mojego domostwa. - Powiedział stanowczo Olivier. Nieznajomy długo się nie zastanawiając złapał 3 trupy i zarzucił je na plecy. Olivier poganiał Asystenta i Osiłka, poniewarz uznał, że przebywanie dłużej w tym lesie może być niebezpieczne. Gdy doszli już do wieży maga, Olivier zapłacił nieznajomemu 200 sztuk złota i nakazał mu aby zapomniał o całej sprawie. - Emer, Wnieś te zwłoki do mojego labolatorium. - Powiedział Olivier po czym udał się do gospody, zjeść coś i napić się piwa. Gdy nastała godzina 21:00 Olivier wrócił z gospody do wieży ale nie zastał tam Emera. Znalazł tylko liścik o treści:
Kochany Olivierze !
Jak do tej pory znosiłem dużo, obrazy, wyklinanie i inne rzeczy. Teraz już dość. nakazałeś mi wnieśc te śmierdzące zwłoki elfów do labolatorium. Jak narazie opuszczam Cię poniewarz moja psychika już nie wytrzymuje. Może jutro wrócę. Do tej pory musisz dać sobie rade sam. Pozdrawiam, twój Emer.
Olivier był magiem już starym i niedołężnym. Mag nie przerzył by 2 dni gdyby nie jego asystent. Olivier poszedł spać do swoich komnat. Dziwne berzdękui obudziły go w nocy. Co prawda był to Emer którego złapało sumienie i wrócił do swojego mistrza. Niestety, Olivier obawiał się, że to włamanie więc szybko uciekł do labolatorium gdzie zamkną drzwi. Podszedł do stołu alchemicznego i zaczął przygotowywać miksturę szybkiego snu. Nagle z cienia wysunęły się elfickie ręce. Ręce złąpały i zaczęły dusić Oliviera. Stary Mag zaczą krzyczeć. Emer, usłyszał krzyki mistrza więc szybko pobiegł do labolatorium. Drzwi były zamknięte więc, nie mając durzego wyboru użył wiedzy magicznej którą kształcił od 14 roku życia. Dzięki sile umysłu otworzył zamek i wbiegł do środka. jedyne co zobaczył to zwłoki swojego mistrza i ciemną postać z której sączyła się mgła. Postać, gdy zobaczyłą Oliviera zaczęła szybko uciekać w stroną okna po czym weszła na parapet, krzyknęła " To samo stanie się z twoim światem" i skoczyła z okna prosto do rzeki...
C.D.N


 

obozy
 
STREFA FORMALNOŚCI

CENY, TERMINY, REZERWACJA
Zapraszamy na naszą stronę organizacyjną
OBOZY-WAKACYJNE.pl
 

obozy
 

Tutaj znajdziesz aktualny
FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY
na larpy w 2019 r.
 

facebook
 
Aktualnosci, konkursy, zapowiedzi, liczna społecznosć Silberowiczów - zapraszamy :)
 

kortunal
 
Organizator:

 

Baza WAROWNIA
 
Nasza kwatera larpowa
WAROWNIA

 

Logowanie
 
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 

Copyright © 2009 Kortunal - Turystyka i Przygoda
Wykorzystanie materiałów zawartych w serwisie bez zgody właściciela zabronione.